Copyright (c) Sobótka Górka 2014
Wszystko zaczęło się od pasji związanej z piwem. Na początku - chyba jak u większości osób odwiedzających tę stronę, było to związane z piciem jednego z najpopularniejszych napojów na świecie ;) Później była nasza ciekawość, chęć pobawienia się w „alchemika” i stworzenie czegoś co można kupić w sklepie. I tu zaczęły się przysłowiowe schody... 

Okazało się, że to co jest w sklepie nie zawsze jest piwem lub pozostawia dużo do życzenia. Kampanie reklamowe i wszechobecna pogoń za pieniądzem spowodowały, że kraj niegdyś słynący z produkcji dobrego piwa stał się producentem korporacyjnego napoju o smaku piwa.

Narastał w nas bunt i pragnienie powrotu do złotego trunku charakteryzującego się głębią smaku, gdzie każdy kolejny łyk jest koncertem na języku, od słodyczy na koniuszku aż po gorycz na jego końcach. Smak Natury dojrzewającej w słońcu żmudnie uwarzony, wyleżakowany i zamknięty w butelce.

Jęczmień, zamieniony tradycyjną starą metodą na klepisku w SŁÓD, SZYSZKI CHMIELU z ostatnich polskich plantacji, WODA ze źródeł masywu Ślęży. Wszystko poddane tradycyjnej dekokcyjnej metodzie warzenia i CZAS. To wszystko czego potrzeba do stworzenia prawdziwego PIWA.

Wykonanie tego zajęło nam 36 lat ;) 6 lat naszego poszukiwania i nauki warzenia. Studiowanie książek, podróże do Belgii, Czech gdzie nadal warzy się tradycyjnymi metodami i 30 lat doświadczeń Pani Zuzanny Wierzbickiej, warzelnianej Browaru Sobótka Górka, która podzieliła się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem (nota bene cały czas udziela nam wskazówek podczas warzenia nowych warek - dziękujemy!). Wtedy też powstał projekt, którego finałem jest Piwo Sobótka Górka

Zapragnęliśmy odtworzyć piwo, które jest produktem tylko z naturalnych składników, w którym nawet bąbelki gazu są naturalnie wytworzone. Piwo kiedyś wytwarzane w zamkniętym już browarze.
Naszą misją jest powrót do dawnych smaków, gdzie ważniejsza w piwie jest ilość ekstraktu wydobytego podczas warzenia piwa, a nie ilość alkoholu. Chcemy, by produkt który oddamy na wasze podniebienia i języki nie musiał wzbudzać „pytań czego tam nawkładano?”, lecz wywoływał miłe doznania wydobyte z naturalnych składników. Chcemy by ten popularny napój był kwintesencją kończącego się dnia lub kropką nad „i” do posiłku.